I Festiwal Artystycznych Poszukiwań
"Przystań" w 2010 r.

Przygotowania do pierwszego FAP

Zastał nas mglisty, błotny i deszczowy teren nad jeziorem niczym Lochness. Lecz stowarzyszeniu Giełda Piosenki to nie straszne!!! Dajcie pędzle, dajcie farby krzyknął Stasiu. Stwórzmy scenę i recepcję warknęła Emi. A my wszyscy chętnie, a i owszem, lecz po piwo niepasteryzowane wyciągnęliśmy nasze festiwalowe dłonie. Janusz to jest pracowity chłopak... Komanka aż piszczała z zapału by działać, a i inni chętnie się delektowali...:) Lecz mimo trudów i znojów scena stanęła a teren festiwalowy został zagospodarowany przez ekipę obijaczy twórczych :)

Piątek - pierwszy dzień FAP

Emocje przedfestiwalowe sięgają zenitu, Komanka z Mcaronem chodzą po ścianach drzwiach i oknach wigwamu, i niemalże po jeziorze, układajc strategię genialnej konferansjerki, ledwie żyją z emocji występu na scenie przed gwiazdą wieczoru NIC WIELKIGO. Piniu prezes rwie włosy z głowy, Mizguś już wyrwał, Zuza ledwie oddycha, Siamka szuka okularów. I nagle są oto po latach, 3 piękne (bo Komanka czasem widzi potrójnie) tzn dwie piękne, tzn 3 piękne, w końcu Komanka musiała zostać tą trzecią. Publika szaleje - "dość jest wszystkiego dojść można wszędzie", Basista Basman skacze po scenie niczym gumiś po soku z gumijagód, dziewczyny grają nawet na gumach z majtek, a wszystko to w pięknych i chłodnych okolicznościach przyrody pełnej kosodrzewiny.

Sobota - warsztaty artystyczne

Przyjeżdża zespół Na Bani i pyta - czemu tu wszyscy krwawią? Dlaczego wszyscy wyglądają jak po bójce? A to tylko Hania Zygmanowska ich wszystkich pokiereszowała w ramach warsztatów z charakteryzacji teatralnej. Później Aśka Marcinkowska zorganizowała malarską grę w muchy których było pełno niczym pająków w życiu Zuzy. Boguś Teryks szalał z gitarzystami na pomoście, Tadek stawiał ludzi na głowie podczas zajęć z emisji głosu, Tom Borkowski uczulał na rymy i grafomanię, Lida Parys uczyła jak dobrze sfotografować jezioro Lochness w Górznie. Tak oto twórcza atmosfera panowała do późnego południa, a nabrane umiejętności aż roznosiły uczestników.

Sobota - drugi dzień FAP

Zaczął się konkurs .. ach co za Płaski teren, co za Zielone Liście a jacy wszyscy Zgrani!!!! A później Bohema vel Bohemoty, a później szaleństwo Na Bani vel Myszomoty i ta bielizna ognisto czerwona na Płaskim-Zwycięzcy... ZAPRASZAMY ZA ROK!!!!!!!!!!!





©2013 M&Ms & GP